Dlaczego warto zawsze mieć plan B?

Przyszło nam żyć w ciężkiej rzeczywistości – tegoroczne Pary Młode zastanawiają się nad tym, czy ich ślub w ogóle dojdzie do skutku, przyszłoroczne Pary już ogarnia lekka panika związana z dostępnością podwykonawców, a cała branża siedzi jak na szpilkach i wyczekuje konkretnych rozwiązań, które ma zaproponować rząd. Jednak od kilku tygodni jest cisza i tak naprawdę nikt z nas nie wie, co powinien doradzać Parom Młodym. Ale dzisiaj chciałabym poruszyć temat bardzo ważny, nie tylko w przypadku planowania ślub i wesela. Nauczyłam się tego pracując wiele lat przy różnego rodzaju projektach – zawsze warto mieć plan B.

 

 

Cała sytuacja związana z koronawirusem doprowadziła do tego, że wiele osób stanęło pod ścianą i dosłownie w ciągu chwili musieli opracować plan B, ale ja doskonale zdaję sobie sprawę, że nie jest to wcale takie proste – szczególnie dla osób, które nie są związane z projektami, planowaniem i zarządzaniem. Dlatego dzisiaj chciałabym poruszyć nie tylko kwestie tego, w jaki sposób zabrać się za opracowanie planu B, ale przede wszystkim zacznę od tego, że ja w swojej pracy zawsze z tyłu głowy mam świadomość, że coś może nie pójść zgodnie z planem i UWAGA! nie będzie to zależne od nas. 

Odejdźmy na chwilę od tematu koronawirusa i skupmy się na podstawach planowania ślubu i wesela. Dla przykładu weźmy ślub w plenerze. Każda Panna Młoda marzy o tym, aby ten dzień był piękny, wyjątkowy i aby wszystko było tak jak sobie wymarzyła. Ale co jest naszym największym wrogiem podczas planowania ślubu w plenerze? POGODA, na którą nie mamy wpływu. 

Dlatego też planując ślub w plenerze zawsze musimy wziąć pod uwagę to, że warunki atmosferyczne mogą pokrzyżować nam plany. Planując śluby w plenerze dla moich Par Młodych, zawsze ustalam plan B, który następnie omawiam z obiektem weselnym i innymi podwykonawcami, tak abyśmy nawet na ostatnią chwilę mogli przenieść ceremonię do środka. Ale UWAGA! jeśli planujecie ślub sami, to o tym musicie pomyśleć już wcześniej, bo czasami zdarza się, że dany obiekt weselny po prostu nie dysponuje dodatkowym pomieszczeniem, gdzie taką uroczystość można przenieść i wtedy robi się niewielki problem.

Inny przykład – planując wesele międzynarodowe nie jesteśmy w stanie przewidzieć strajków przewoźników, czy zamknięcia granic, jak jak to ma miejsce w obecnej sytuacji. W historii spotykaliśmy się już z sytuacją, że ruch międzynarodowy był wstrzymany choćby wybuchem wulkanu na Islandii, czy burzliwą sytuacja na arenie międzynarodowej. W takich przypadkach ktoś, kto zaczyna planować ślub i wesele nie rozmyśla o takich sytuacjach, jednak jeśli się takowe pojawią, musimy nauczyć się na nie reagować.

 

Planując ślub zawsze musimy brać pod uwagę to, że coś może pójść nie tak – i oczywiście chciałabym Wam powiedzieć (napisać), że zawsze jest idealnie, ale nie, nie jest. Są takie rzeczy, na które po prostu nie mamy wpływu. I z całą świadomością wiem, w jakiej sytuacji znalazły się tegoroczne Pary Młode – od dobrych kilku tygodni konsultuję Panny Młode, podpowiadając, co powinny zrobić w danej sytuacji, jak rozmawiać z obiektem weselnym, czy czekać czy już przekładać, a jeśli przekładać, to na kiedy. I powiem Wam, że nie ma jednej dobrej odpowiedzi na to pytanie, bo każdy ślub jest inny – mały, duży, międzynarodowy czy polski, w hotelu czy na łonie natury. Jedno jest pewne – do czasu wprowadzenia konkretnych rozwiązań przez polski rząd możemy sobie gdybać i nic z tego nie wyjdzie.

Na dzień dzisiejszy tj. 04.05.2020 nie działają restauracje, USC odwołują ceremonie w plenerze, zamknięte są granice i obowiązuje zakaz organizacji jakichkolwiek spotkań rodzinnych czy towarzyskich.

Dlatego jedyne co mogą i co powinny robić tegoroczne Panny Młode z maja, czerwca i lipca, to opracowywanie planu B, a ja powiem wam jak się do tego zabrać.

Zacznę od tego, że macie dwie możliwości.

Pierwsza to skorzystanie z usług wedding plannera przy reorganizacji Waszego dnia ślubu. W mojej ofercie znajdziecie POGOTOWIE ŚLUBNE, czyli ofertę specjalną dla tegorocznych Par Młodych w super atrakcyjnej cenie, ponieważ doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że nie każda Para Młoda planowała współpracę z wedding plannerem, ale z drugiej strony wszyscy znaleźliśmy się w takiej sytuacji, że nie zawsze zorganizujemy wszystko na odległość, część spraw wymaga obecności tutaj na miejscu, dlatego też potrzebujecie na mieć kogoś, kto będzie czuwał nad przebiegiem przygotowań lub też zmieniał wszystko i dogadywał z podwykonawcami, kiedy Wy będziecie daleko.

Druga opcja, to w miarę możliwości samodzielne przeorganizowywanie ślubu. W tym wypadku najważniejsze, co musicie zrobić to zadać sobie pytanie, na kiedy chcecie przełożyć ślub i wesele. Czy preferujecie okres jesienno-zimowy tego roku, czy może przełożycie uroczystość na przyszły sezon letni. Kiedy to już będziecie wiedzieli, wówczas możecie usiąść i zacząć rozmawiać z obiektem weselnym sprawdzając dostępność terminów. Tak naprawdę to właśnie od terminów sali weselnej będzie zależało to, kiedy wasza uroczystość się odbędzie.

Proponowałabym wybrać z obiektem 2-3 dostępne terminy, aby później zgrać to wszystko z jak największą liczbą wybranych przez Was podwykonawców. Pamiętajcie – NIE BÓJCIE SIĘ TERMINÓW W TYGODNIU, ślub w czwartek czy niedzielę też będzie piękny 🙂

W następnej kolejności zaproponujcie dostępne terminy waszym podwykonawcom, niech Wam powiedzą, który ze wskazanych mają wolny. W ten sposób poznacie ile firm jest dostępnych danego dnia. Od razu uprzedzę – nie każda wybrana przez Was firma będzie miała wolny termin, dlatego może się okazać, że część zespołu będziecie musieli wymienić. Duża część firm ma już rezerwacje terminów z rocznym, a nawet dwuletnim wyprzedzeniem, dlatego w niektórych przypadkach może być ciężko dograć termin, który będzie pasował każdemu.

Jeśli już uda Wam się znaleźć nowy termin, to nie pozostaje nic innego jak przełożyć szycie sukni ślubnej lub też kwestie jej odbioru i ewentualnych poprawek, być może lekko zmienić koncepcję kreatywną Waszego wesela i dostosować zamysł dekoracyjny do wybranej pory roku, przemyśleć kwestie okrycia wierzchniego, jeśli zdecydujecie się na ślub w okresie jesienno-zimowym, a także poinformować gości o zmianie terminu.

Jeśli wysłaliście już zaproszenia z pierwszym terminem, to nie ma sensu wysyłać kolejnych zaproszeń. Możecie śmiało skorzystać z ofert firm papeteryjnych i zamówić karty “Change the Date” lub też samodzielnie przygotować takie zawiadomienie choćby w prostym programie jakim jest CANVA i wysłać je online do większość części gości. Z kolei starszą część zaproszonych osób możecie poinformować telefonicznie lub właśnie wysyłając karty ze zmianą daty 🙂

Na sam koniec pamiętajcie oczywiście o zaplanowaniu dnia ślubu i wesela. Dobry plan, a tym bardziej plan z panem B to podstawa udanego ślubu i wesela. A ja jak zwykle mam dla was super rozwiązanie – koordynację dnia ślubu i wesela. Wejdźcie na moją OFERTĘ i sprawdźcie, co mogę Wam zaproponować w kwestii koordynacji tego pięknego dnia.

 

Zapraszam Was do kontaktu – pozwólcie mi spełnić Wasze marzenia o pięknym ślubie i weselu!

Wszelkie prawa zastrzeżone © Weselne Czary Wedding Planner.
Jakiekolwiek kopiowanie, powielanie, cytowanie, przedruk całości lub fragmentów tekstu na blogach i stronach www zabronione, bez pisemnej zgody udzielonej przez firmę Agencja Ślubna Weselne Czary Adriana Ciupka. Tekst w całości należy do Adriany Ciupka, właściciela Agencji Ślubnej Weselne Czary.